Czwartek, Listopada 20, 2008

www.sendspace.com/file/vuu7fx
A to do części pierwszej, pogmatwałem ale jest.
Miłego słuchania:)
Piszcie co się podoba, co nie.
Posted by Marcin at 00:27:32 | Permanent Link | Comments (4) |

Pustki bez cenzury

 http://www.sendspace.com/file/ucg2l8
Powyższy link do 2 części wywiadu z Pustkami:)
pozdro:)
Posted by Marcin at 00:24:29 | Permanent Link | Comments (0) |

środa, Listopada 12, 2008

KONIEC KRYZYSU



Już odsłuchując poprzednią, świetnie przyjętą płytę Pustek "Do Mi No" wiedziałem, że następny album będzie inny. Po świetnym nagraniu Koniec Kryzysu ze składanki "Tribute to Joy Division" wyczuwało się swoistą ewolucję brzmieniową, a właściwie jej początek. Teraz wiem jedno: warto było czekać!
Basia Wrońska, która zajęła się na dobre wokalem wyraźnie wręcz odmłodziła Pustki, jej delikatny, ale głęboki głos sprawdza się zarówno w trudnych, gitarowych utworach jak i balladach. Radek Łukasiewicz, kiedyś jedyny głos Pustek, wspomagany od czasu do czasu przez Basię w chórkach, w przypadku Końca Kryzysu sam się w tych chórkach sporadycznie pojawia. Jak sama Basia wspominała: "Było to wyzwanie i pewnie nie spodobało się wielu osobom". Basiu: nam się podoba!
Były główny wokalista czyli wspomniany Radek Łukasiewicz skupił się na swoich, często genialnych partiach gitarowych, co jest kolejnym plusem owego przetasowania ról w zespole. Żeby to jeszcze było zwykłe granie - Radek po prostu na tej płycie błyszczy, wykorzystując zarówno tradycyjny sposób korzystania z tego instrumentu, jak również wszelkie fuzzy, przestery i efekty elektroniczne. Mamy takie efekty choćby w "Jesień Przyszło Mi Zwariować" czy "Czerwonej Fali". Swoją drogą - nie wiem czy ktoś ostatnio tak doskonale zbliżył się do - moim zdaniem - klasycznego brytyjskiego, bądź, jak sam zespół określa - "kraut" rockowego brzmienia, czyli tzw. rocka kapuścianego.
Jedno wiem na pewno: tak jak Pustki nie gra w Polsce obecnie nikt, nie ma bata, ba - wątpie czy kiedykolwiek ktoś zaprezentował taki poziom sceny alternatywnej, gdzie często spotykamy mdłe i zasłyszane tematycznie gitarowe kakofony lub słodkie ballady śpiewane po angielsku. Tego na Koniec Kryzysu nie ma. Jest po polsku, jest bardzo różnorodnie - są smyczki, pojawia się kontrabas, wiolonczela, skrzypce, jest nawet automat perkusyjny. Mamy piosenki i smutne: Nuda, Atrament i wesołe: Niezdrowy Rozsądek, zarówno progresywne: Jesień Przyszło mi Zwariować jak i ballady: Nie Zgubię Się w Tłumie. Właściwie wszystko co zawiera słownik najważniejszych form muzycznych. Gdy dorzucimy inteligentne, traktujące głównie o relacjach międzyludzkich teksty, mamy bardzo ciekawą, nietuzinkową całość, pokazującą Pustki jako zgrany zespół, który zaspokoi potrzeby najbardziej wymagającego słuchacza. Tego wam życzę drodzy Egidosłuchacze!
Uwagi: dwain@poczta.fm 
ocena:5
www.egida.us.edu.pl
Niebieska Godzina w każdą środę od 21.00
Marcin Bareła i Sławomir Kruk zapraszają!!
Posted by Marcin at 10:39:28 | Permanent Link | Comments (0) |

Wtorek, May 13, 2008

MUARIOLANZA W RONDZIE SZTUKI,

W czwartek, 8 maja w katowickim Rondzie Sztuki wystąpiła Muariolanza- ambientowo jazzujący projekt Mariusza Orzełowskiego, który z powodzeniem łączy elektroniczne glitche ze swobodnymi improwizacjami okraszonymi dynamiczną perkusją. Muariolanza jest grą słów pochodzi od nazwy pierwszego projektu Mariusza- Młajli.
Poza Mariuszem, w zespole grają:
Dominik Mietła- trąbka;
Sylwester Walczak- bas;
Pierre- perkusja, miałem przyjemność poznać go osobiście:);
Marcin Babko- teksty;
Zyla- wizualizacje.

"Cisza nie istnieje, wszystko jest muzyką"- to motto Muariolanzy.Wszystko może być muzyką: stary zardzewiały garnek, świst powietrza w lesie, ubijak do przypraw, gwizdek...
Muzyka Muariolanzy to coś nowego i świeżego, coś co łączy wiele gatunków, będąc jednocześnie spójną wizją psychodelicznego jazzu.
"Nie jesteśmy orędownikami czegokolwiek, nie chcemy zmieniać świata"- powiedział mi Pierre. W sumie po co zmieniać coś, co jest dobre, prawda?
Życzę zespołowi rozwoju, dalszych inspiracji i pozdrawiam!
www.rondosztuki.pl


Posted by Marcin at 10:29:50 | Permanent Link | Comments (0) |

Czwartek, Kwietnia 24, 2008

różności 23.04.2008

SMOLIK I UNDERWORLD NA CRACOW SCREEN FESTIVAL
Oficjalny plan imprezy już dawno został zaprezentowany, pierwsza edycja w pierwszy weekend maja zapowiada się interesująco nie tylko ze względu na występy muzyczne, lecz także przewidziano część artystyczną- pokazy wideoklipów, rysunku i grafiki, warsztaty malarskie. Oto materiał organizatorów:


Sekcja VIDEO pionierskiego wydarzeniaCracow Screen Festival towarzysząca koncertom na 2 scenach muzycznych(Plac Szczepański i Plac Jana Nowaka Jeziorańskiego) przeniesie nas w nowe przestrzenie wizualnego rozpasania. Kraków i jego wnętrza urbanistyczne w obrębie Rynku Głównego przemienią się w galeryjne korytarze, w których rolę ścian z eksponatami i instalacjami video będą spełniać pierzeje kamienic, średniowieczne zmurszałe mury,ekrany tekstylne i diodowe, drzewa i inne obiekty. Działamy wbrew wystawiennictwu galeryjnemu zastygłemu w modzie na white cube iwbrew przekonaniom, iż sztuki wizualne należy prezentować tylko w przestrzeni transparentnej, chłodnej, wycofanej.

Kraków nie jest obojętnym tłem, co będziemy starali się skwapliwie wykorzystać. Sufitem stanie się rozgwieżdżone niebo w świetlnej oprawie, podłogą - krakowska nawierzchnia,która również będzie służyć jako migotliwy nośnik obrazów. Centrum Krakowa stanie się pulsującym obiektem przygotowanym do odważnego multimedialnego eksperymentu.Tylko operacja na żywym oku widzów, jak nacięcie brzytwą oka w filmie Pies Andaluzyjski Bunuela i Salvadora Dali może być radykalną inicjacją w nieznane rejony mediów. Zaprzęgniemy do tego zabiegu sztukę video, plastykę, mobilne instalacje przestrzenne, teledyski, motion design,animację cyfrową i poklatkową, spontaniczne sety VJ-skie, malowanie światłem, fotografię, szeroko rozumiane sztuki plastyczne itp.

Rozciągniemy Rynek do niepojętych rozmiarów - zawłaszczymy przestrzeń nobliwego Rynku dla odbiorców kultury wizualnej - stworzymy nowe dymensje, nieznane dystrykty równoległe, które objawią się niespodzianie podczas 3 dni majowych. Kraków przemeblowany,niespokojny, somnambulicznyi... jak zawsze magiczny.

Głównym wyróżnikiem sekcji VIDEO Cracow Screen Festival będzie eklektyczna
rozrzutność estetyk w ryzach konceptualnej gry. Akcent położony na: strefowanie przestrzeni Rynku i Plant i na znaczanie stref odpowiednim motywem przewodnim / koegzystowanie różnych gałęzi sztuki i popkultury / wszędobylskość ekranów i poszukiwanie nowych miejsc prezentacji twórczości video (ekrany bankomatów, ekrany w sklepach RTV, ekrany w autobusach, itp.)W czasie nadmiaru wrażeń zmysłowych, gdy z każdego kanału TV atakują teledyski, spoty reklamowe, animowane czołówki, ludzie przyjmują ten rodzaj przekazu z półsennym zawieszeniem percepcji. Dlatego ruchome obrazy w telewizji traktowane są jako pewnego rodzaju tapeta video -samoodświeżająca się magma ekranowa. A co by było, gdyby te formy wyrwać z ich merkantylnego kontekstu (animowane czołówki sprzedają program telewizyjny / teledyski sprzedają muzykę, wykonawcę /spoty sprzedają produkt, nawet Cracow Screen Festival),starannie poszatkować, odcedzić i wrzucić je w całkiem nowy ciąg narracyjny? Zaczną żyć swoim życiem, wchodzić w nowe układy aluzyjne,zbiorowe gry w skojarzenia, rodzaj gimnastykioka i ducha. Tego będziemy świadkami na Cracow Screen Festival.

Dążymy dotego, aby uczestnicy wydarzenia zapomnieli o zwyczajowych instrukcjach obsługi mediów cyfrowych i analogowych.Połączenie popkultury ze sztuką ukaże jedno (co od lat postulują rozdyskursowani przodownicy postmodernizmu): nie ma podziału na wysokie i niskie - nie ma gorszych i lepszych środków wyrazu - nie ma gatunkowego stygmatyzowania. Na Cracow Screen Festival równoprawnymi wypowiedziami są: komiks i malarstwo sztalugowe,teledysk i video-art, nowoczesny znak graficzny i wycinanka kurpiowska,estetyka glamour i retro, white cube i cyrkowe panopticum, surrealizm i cartoon.Fetyszyzujemy gałkę oczną. Kontemplujemy wypukłość ekranu.Cenimy nieprzekładalne na słowa ikoniczne asocjacje.Strefy Główną osią programową są koncerty muzyczne na 2 scenach miejskich.Usytuowanie tych scen (Plac Szczepański połączony z Rynkiem Głównym ulicą Szczepańską / Plac Jana Nowaka Jeziorańskiego przy Dworcu Głównym, który łączy się zieloną otuliną Plant oraz gwarną ulicą Floriańską z Rynkiem) i ich oddalenie tworzy pętlę komunikacyjną między nimi (patrz mapka poniżej). Dlatego słowem kluczem jest LOOP - w terminologii videozapętlona sekwencja, również komenda zapętlająca algorytmy w językach programowania.

Idąc wytyczoną trasą napotkamy strefy tematyczne, stop klatki w sekwencji wędrówki. Przestrzenie te będą mieć swój unikalny charakter wizualny,często korespondujący z innymi stacjami video. To jakby oddzielne pokoje projekcyjne w przestrzeni miejskiej. Co ciekawe, te same fragmenty projekcji mogą istnieć w wielu strefach naraz. Wrzucone w inny kontekst i wmontowane w inne otoczenie, zmienią swój pierwotny charakter.
Floria Sigismondi pracuje chętnie z muzykami. Nakręciła teledyski m.in. do utworów Bjork, White Stripes, Davida Bowie, The Cure, Leonarda Cohena,Sigur Ros, Marylin Manson, Tricky & Living Things. Jej fotografie wystawiano razem z pracami Cindy Sherman, Rebeki Horn, Vanessy Beecroft, Tonyego Ourslera, Donalda Lipskiego, Francesco Clemente i Joela Petera Witkina.


Więcej na stronie głównej Egidy: www.egida.us.edu.pl


Posted by Marcin at 13:41:58 | Permanent Link | Comments (0) |

środa, Kwietnia 16, 2008

RÓŻNOŚCI 16.04.2008

Dziś fakty:

CHICANE W POLSCE
   14 sierpnia w Lubiążu podczas 3 edycji festiwalu Tunnel Electrocity zawita Chicane, czyli brytyjski Dj, producent i kompozytor- Nick Bracegirdle. Pojawił się ni stąd, ni zowąt w 1995 roku jako Disco Citizens, który szybko zmienił na Chicane. Po udanym singlu Offshore, na dobre zawitał na klubową scenę w Ibizie- mecce dyskotek. Nie próżnował w międzyczasie, tworząc setki chilloutowych remiksów. W końcu wydał pierwszy regularny album w 1997, Far From The Maddening Crowds. Potem było już coraz lepiej...

ZIOŁA LOCO STAR JUŻ OD PIĄTKU W SKLEPACH
    18 Kwietnie wychodzi na światło dzienne(oby słońce było) nowy projekt Loco Star, projektu Tomka Ziętka, znanego z Pink Freud; a wokoło same perły: Marsaja użyczająca swego słodkiego jak miód lipowy głosu, czy niezawodny na takie okazje Smolik. Elektroniczna całość wypełniona jest brzmieniem żywych instrumentów. Coś z pazurem, a jednocześnie wygładzające jak dobry nawilżający krem. Do sklepów marsz!

CITY LOUNGE VOL.4
    Pierwsza część tej serii kompilacja sprzedała się w 250 tys. egzemplarzy. City Lounge prezentuje wnikliwą wędrówkę w wirujące klimaty clubbingowe najlepszych wykonawców spokojnych, wyrafonowanych dźwięków. Najnowsza propozycja daje nam aż 4 płyty muzycznej podróży po Paryżu, Berlinie, Londynie i Nowym Jorku. Wśród wykonawców m.in.:
Inlove
Trinah
The Cinematic Orchestra
Thievery Corporation.

HOOVERPHONIC W FABRYCE TRZCINY
    11 maja w Warszawie wystąpi ów belgijski zespół. Stawiani na równi z Massive Attack czy Portishead, łączą w swoim brzmieniu muzykę lat 50 i 80-tych z enigmatycznymi klimatami filmowymi. Od czasów debiutanckiej New Stereophonic Sound Spectacular, ich muzyka wydaje się niustannie rozwijać. Sprawdziłem- są ciekawi. Sprawdźcie i Wy.

ZAGRALIŚMY:

HOOVERPHONIC, ONE
SMOLIK W REMIKSIE LOCO STAR, DIG IT IN
DAILY STAR DJ LOCO, ANOTHER LATE NIGHT
ST. GERMAIN, DEEP IN IT
BIG KNIFE, REJECTION ORANGE
AMY WHINEHOUSE, REHAB
AIR, ONCE UPON A TIME
Posted by Marcin at 23:41:46 | Permanent Link | Comments (2) |

Wtorek, Kwietnia 15, 2008

HUSKY RESCUE VOL2, 09.04.2008

Dziś omówiliśmy 2 studyjną płytę Husky Rescue- Ghost Is Not Real.
Przyniosła ona aż 4 single:
My Home Ghost
Diamonds in the Sky
Nightless Night
Caravan.
Panuje powszechne przekonanie że ta płyta jest mroczniejsza i bardziej oszczędna. Nie mogę się zgodzić- jakkolwiek mamy tu do czynienia z większą różnorodnoscią stylistyczną- całość robi świetne i w miarę ożywiające wrażenie. Spójrzmy na Nightless Night- skoczna, wręcz funkowa zaprasza na parkiet co znudzonych. Trylogia Blueberry Tree- doskonałe połączenie kołysanki a la Mum i progresywnego rocka ze świetnymi aranżacjami (pociąg w tle) i dobrą perkusją. No i jest Caravan, gdzie wokalistka Reeta-Leena Korhola po prostu błyszczy. Tą płytę trzeba mieć, gwarantuje że nie zabraknie Wam muzycznych wrażeń. ZAGRALIŚMY:

MY HOME GHOST
DIAMONDS IN THE SKY
NIGHTLESS NIGHT
BLUEBERRY TREE PART 1,2,3
CARAVAN
HURRICANE (DON'T COME KNOCKING)
Posted by Marcin at 15:56:52 | Permanent Link | Comments (0) |

środa, Kwietnia 09, 2008

HUSKY RESCUE- 04.04.08

Dziś w Niebieskiej Godzinie rozmawilaliśmy i rozmarzyliśmy się nad perłą skandynawskiej sceny ambient- zespołem Husky Rescue. Jest to projekt fińskiego instrumentalisty i poroducenta, Marko Nyberga- który wychowany na przedmieściach Helsinek- wchłonął wszystkie elementy ojczyzny, piękno i klimat do swojej twórczości. Jak sam mówi:
"...Lubię wziąć laptopa i mikrofony, wyjechać na wieś i nagrywać...Inspirują mnie też strychy starych budynków- panuje tam niesamowity, mroczny klimat..."
Pytany jak tworzy muzykę- odpowiada:
"...Gdy komponuję, nie słucham muzyki- głównie ogłądam filmy, uwielbiam też fotografikę- daje poczucie obcowania z czymś nieuchwytnym i pięknym..."
W następnym tygodniu kolejna podróż do krainy wielu tysięcy jezior. Zapraszam do pozostawiania śladów po sobie.

LISTA UTWORÓW:

HUSKY RESCUE- COUNTRY FALLS
1 CITY LIGHTS
2 MY WORLD
3 SWEET LITLLE KITTEN
4 GASOLINE GIRL
5 RAINBOW FLOWS
6 NEW LIGHT OF TOMORROW
7 SLEEP TIGHT TIGER
8 SUMMERTIME COWBOY
Posted by Marcin at 21:31:23 | Permanent Link | Comments (0) |