lazy
Lazy – pierwsze regularne wydawnictwo poznańskiej formacji Snowman pojawiło się na niedostępnych pułkach w niezależnych sklepach już w listopadzie 2008. Jednak płyta robi progresywne wrażenie, w związku z tym postanowiłem napisać ten komentarz dopiero teraz.
Kto by pomyślał, że ten zespół istnieje już od 2002 roku, zaliczył takie miejsca i imprezy, jak Gdynia Summer Jazz Days, Malta - Nowe Nurty, Globalbeat czy Festiwal Rockowy w Węgorzewie. Ba – grali nawet kilka koncertów w Niemczech. Ich pole działalności nie ogranicza się do sceny muzycznej, bo współpracują z Teatrem Usta Usta, nawet skomponowali muzykę do niemego filmu “Nosferatu”.
Lazy jest płytą nieprzewidywalną. To muzyka dla wymagających. Nie zrobi wrażenia i przejdzie w zapomnienie, jeśli słucha się jej „relaksacyjnie”. W tym przypadku tytuł płyty jest mylącym przymiotnikiem, ponieważ nie uchwycimy jej esencji, jeśli nie będzie słuchana w skupieniu. Bo Lazy jest prawdziwą kopalnią dźwięków; czasem ukrytych, czasem ewoluujących, często pojawiających się niepostrzeżenie i znikających równie szybko. I tak: jeżeli posłuchamy uważnie utworu Milky Way, usłyszymy mruczenie kota z towarzyszeniem delikatnej perkusji w tle; Name – Day! zaczyna się niewinnie, by w pewnym momencie z piosenki rockowej przerodzić się w zupełnie ambientowy, progresywny odlot w stylu Karma Police Radiohead, ale w wersji bardziej rozbudowanej; Complain przynosi nam fenomenalną progresywną końcówkę a’la Pink Floyd – Archive a ukryte (nie ma w spisie utworów) Lazy zaskakuje prostotą i pokazuje, że Snowman gra też bardzo sprytnie indie rocka.
Nie uważam jednakże tej płyty za równą, E – Level trochę psuje mi nastrój zbudowany zawartością, natomiast Conbustion Lane jest zbyt mocno przeciętny. Nie jest to płyta przełomowa, nie przełamie żadnego schematu. Ale pochwalmy Lazy za jakość wykonania i wysoki poziom. Chylimy czoła perkusiście Danielowi Karpińskiemu, Grzegorz Książkiewicz jest naprawdę świetnym basistą, ale to, co zrobił z saksofonem Paweł Postaremczak w Advertising Agency przechodzi moje zdolności koncentracji na pojedynczym dźwięku. Oby tak dalej!
Ocena: 4,5; Wystawił Marcin Bareła
