Thursday, February 26, 2009

Lao Che w Cogitaturze 26.02.2009r.

To był zdecydowanie wieczór Lao Che można by rzec po czwartkowym koncercie grupy w szczelnie wypełnionym Cogitaturze. Na dworze mróz, a w środku publiczność rozgrzana dosłownie do czerwoności w oczekiwaniu na swoich idoli.

Akademicki kwadrans i zaczęło się od dobrze znanych dźwięków utworu “Bóg Zapłać” z przebojowej płyty “Gospel”, którą osobiście uważam za najlepszą rockową płytę 2008r. w naszym kraju. Nagrań z tego albumu było znacznie więcej, co podekscytowana publiczność przyjmowała z ogromną radością. Nie zabrakło więc takich hitów, jak: “Drogi Panie”, “Czarne kowboje”, “Do syna Józefa Cieślaka” czy “Hydropiekłowstąpienie”. Muzycy grupy grali piekielnie mocno, energicznie i z pasją nie oszczędzając się zupełnie. Nagrania z płyty Gospel przeplatali równie mocnymi fragmentami albumu “Powstanie Warszawaskie”, co wywoływało salwe braw i uniesionych w górę rąk.

Jednakże nie zabrakło także spokojniejszych momentów, gdzie robiło się niezwykle nastrojowo i  magicznie. Wtedy w ruch poszły numery z debiutanckiego albumu “Gusła” na czele z rozbudowaną kompozycją “Lelum Palelum” oraz dwa nagrania z repertuaru Klausa Mitffocha “Strzeż się tych miejsc” oraz “Klus Mitroh”.

Nie mogło zatem obyć się bez bisu, który zakończył w głównej mierze instrumentalny numer “Hiszpan” z przebojowej płyty Gospel, dzięki której Lao Che ugruntowało bardzo mocną pozycję na krajowej scenie muzycznej i zyskało sporą rzesze fanów - i co warte pokreślenia bardzo oddanych fanów. Było to widać podczas czwartkowego koncertu, gdzie przez długi czas spora grupa publiczności skandowała nazwę zespołu tuż po zakończeniu bisu, nie zważając nawet na zapalone światła. Tak oddanych fanów życzyłbym każdej grupie muzycznej, nie tylko Lao Che.

Podzielił się wrażeniami i wykonał zdjęcia: Sławomir Kruk

Posted by Marcin in 23:21:20
Comments

Leave a Reply